Pacjentka #525 to 34-letnia kobieta z Krakowa, mama dwójki dzieci po dwóch porodach naturalnych. Zgłosiła się do mnie, ponieważ po ciążach zauważyła wyraźną zmianę wyglądu warg sromowych mniejszych.
Mówiła, że od dłuższego czasu przeszkadza jej to w codziennym życiu – od zwykłego chodzenia, przez noszenie bielizny, aż po zbliżenia z partnerem. Jak sama powiedziała:
„Po porodach zaakceptowałam wiele zmian w ciele, ale z tym nie potrafię się pogodzić”.
W trakcie konsultacji pacjentka opisała kilka powtarzających się problemów:
Podkreślała, że wcześniej – przed ciążami – nie odczuwała takich dolegliwości. Zmiany pojawiły się dopiero po porodach naturalnych i z biegiem czasu stały się dla niej coraz bardziej uciążliwe.
Pacjentka dużo czytała o labioplastyce i oglądała różne efekty przed i po zabiegu. Zwróciła uwagę na to, że w wielu miejscach w internecie widać bardzo agresywne, „wycięte” efekty, których chciała uniknąć. Kolejny aspekt, którego bardzo się obawiała, to nierówne wargi sromowe – na wielu zdjęciach zauważyła poprzeczne wcięcia i „poszarpaną” linię brzegu wargi po szwach założonych podczas zabiegu (tzw. scalloping), dlatego zależało jej na możliwie gładkim, równym konturze po operacji.
Na konsultacji powiedziała, że zależy jej na:
Krok po kroku omówiliśmy, co konkretnie jej przeszkadza, jak zmieniły się wargi sromowe po dwóch porodach i jakie są realne możliwości korekty. Na tej podstawie zaproponowałem jej:
W przypadku pacjentki #525 celem zabiegu było:
Przy Dual Harmony Labiaplasty nie chodzi tylko o „mniejsze wargi sromowe”. Chodzi o to, żeby cała okolica intymna – wargi sromowe mniejsze, napletek łechtaczki oraz „przejście pomiędzy napletkiem a wargami – wyglądała naturalnie, miękko i harmonijnie.
Zabieg przeprowadziłem w znieczuleniu miejscowym, w trybie chirurgii jednego dnia.
Przebieg dnia operacyjnego wyglądał następująco:
W trakcie zabiegu:
Podczas operacji korzystam z noża RF, a nie lasera, oraz unikam zbędnej koagulacji naczyń, co pozwala maksymalnie oszczędzać tkanki. Dzięki temu proces gojenia jest zwykle łagodniejszy, a zapotrzebowanie na leki przeciwbólowe mniejsze.
W przypadku Pacjentki #525 prezentuję zdjęcia w formie kolaży:
Kolaże pokazują m.in.:
Oprócz zdjęć w tym przypadku pokazuję również wideo w formie kolażu:
Proces gojenia u tej pacjentki przebiegł spokojnie i zgodnie z typowym schematem po labioplastyce.
Jeżeli chodzi o ból:
Schemat rekonwalescencji wyglądał u niej następująco:
To okres, którego trzeba przestrzegać, żeby dać tkankom czas na pełne wygojenie, ułożenie blizn i stabilizację efektu.
Podczas wizyt kontrolnych pacjentka #525 mówiła o kilku ważnych zmianach:
W lustrze widziała:
Zabieg był dla niej nie tylko korektą anatomiczną, ale też ważnym krokiem w zadbaniu o siebie – już nie tylko jako mamę dwójki dzieci, ale również jako kobietę.
Jeśli po porodach obserwujesz u siebie podobne objawy – otarcia, ból, niezadowolenie z wyglądu warg sromowych – historia Pacjentki #525 może być Ci bardzo bliska. Labioplastyka wykonana w sposób przemyślany i delikatny wobec tkanek może realnie poprawić komfort Twojego codziennego życia.