Pacjentka #624 to 16-letnia dziewczyna, która zgłosiła się do mnie z powodu wyraźnego przerostu warg sromowych mniejszych. Ten problem nie był tylko kwestią wyglądu. Nadmiar tkanki przeszkadzał jej w codziennym życiu, uprawianiu sportu i powodował narastający wstyd związany z własnym ciałem.
To przykład młodej pacjentki, u której labioplastyka nie jest zachcianką estetyczną, ale realną pomocą medyczną i psychologiczną.
Podczas konsultacji pacjentka opowiedziała o swoich dolegliwościach:
przerośnięte wargi sromowe mniejsze powodowały podrażnienia podczas chodzenia,
odczuwała dyskomfort w czasie uprawiania sportu, szczególnie w ciasnej odzieży sportowej,
miała poczucie, że trudniej jest zadbać o komfort higieniczny w ciągu dnia,
pojawiał się narastający dyskomfort psychiczny – wstyd, napięcie i obawa, jak mogłyby zareagować rówieśniczki czy przyszły partner.
W badaniu ginekologicznym potwierdziłem znaczny przerost warg sromowych mniejszych oraz niekorzystne ustawienie napletka łechtaczki. To typowy obraz pacjentki, która nie „przesadza”, tylko mierzy się z bardzo konkretnym, anatomicznym problemem.
Rodzice pacjentki szukali miejsca, gdzie:
ktoś potraktuje problem poważnie, a nie zbagatelizuje go stwierdzeniem „taka uroda”,
zabieg zostanie wykonany delikatną, przemyślaną techniką,
będzie możliwość połączenia labioplastyki z plastyką napletka łechtaczki, tak aby cała okolica wyglądała naturalnie.
Na konsultacji:
szczegółowo wyjaśniłem, na czym polega przerost warg sromowych mniejszych,
pokazałem, jak zmieni się ich kształt po zabiegu,
omówiłem możliwe efekty estetyczne i funkcjonalne,
odpowiedziałem na pytania pacjentki i rodziców, dotyczące bólu, bezpieczeństwa i rekonwalescencji.
Razem podjęliśmy decyzję o zabiegu labioplastyki warg sromowych mniejszych połączonej z plastyką i transpozycją napletka łechtaczki, wykonywanej moją autorską techniką Dual Harmony Labiaplasty.
U tej 16-letniej pacjentki wykonałem:
labioplastykę warg sromowych mniejszych – usunięcie nadmiaru tkanki i wymodelowanie naturalnej linii brzegu,
plastykę napletka łechtaczki – tak, aby harmonijnie współgrał z nowym kształtem warg sromowych,
transpozycję napletka łechtaczki – delikatne przesunięcie i ułożenie tkanek, by efekt był symetryczny i naturalny.
Celem zabiegu było:
usunięcie przyczyny bólu i podrażnień,
poprawa komfortu podczas chodzenia i uprawiania sportu,
nadanie okolicy intymnej subtelnego, harmonijnego wyglądu, odpowiedniego do wieku pacjentki,
zmniejszenie wstydu i napięcia związanego z wyglądem tej części ciała.
Zabieg przeprowadziłem w znieczuleniu miejscowym, w trybie chirurgii jednego dnia.
Pacjentka przyszła do kliniki w towarzystwie rodziców na umówioną godzinę.
Jeszcze raz omówiliśmy zakres zabiegu, odpowiedziałem na ich ostatnie pytania.
Na sali zabiegowej zaznaczyłem linie cięć i po podaniu znieczulenia rozpocząłem operację.
Cała procedura trwała około 3 godziny, a łączny pobyt w klinice wyniósł około 6 godzin.
W trakcie zabiegu korzystam z noża RF, który pozwala bardzo precyzyjnie ciąć i jednocześnie oszczędzać tkanki. Ograniczam koagulację naczyń tylko do sytuacji, gdy jest to konieczne. Dzięki temu zabieg jest delikatniejszy dla tkanek, co przekłada się na łagodniejszy ból po operacji i lepsze gojenie.
Na stronie Masterclinic prezentuję efekty zabiegu u Pacjentki #624 w formie zdjęć – kolaży przed i po. Każdy kolaż:
po lewej stronie pokazuje stan przed zabiegiem,
po prawej stronie – efekt po labioplastyce i plastykach napletka łechtaczki,
jest wykonany w tej samej pozycji, tak aby porównanie było jak najbardziej miarodajne.
Na zdjęciach widać:
wyraźne skrócenie i wysmuklenie warg sromowych mniejszych,
poprawę symetrii,
gładką, równą linię brzegu warg, bez „poszarpania” i poprzecznych wcięć,
naturalny, delikatny wygląd okolicy łechtaczki.
Zdjęcia po zabiegu są wykonywane zwykle po 2-3 tygodniach, kiedy obrzęk jest już znacząco mniejszy, a efekt można dobrze ocenić.
Okres rekonwalescencji u Pacjentki #624 przebiegał spokojnie, zgodnie z typowym schematem po labioplastyce wykonywanej moją techniką:
pierwsze dni po zabiegu
dominowały obrzęk, uczucie napięcia i tkliwość,
pacjentka odpoczywała w domu, poruszała się na krótkich dystansach,
stosowała chłodzenie okolicy zabiegowej i dbała o zaleconą higienę.
po około 7 dniach
obrzęk wyraźnie zmalał,
mogła funkcjonować w miarę swobodnie, z ograniczeniem wysiłku i sportu.
po 3–4 tygodniach
okolica goiła się bardzo dobrze,
pacjentka mogła wracać do większości aktywności adekwatnych do wieku,
uznaliśmy, że proces gojenia przebiega prawidłowo i zgodnie z planem.
Jeśli chodzi o ból – u większości moich pacjentek, także w tym wieku, wystarczają zwykłe leki przeciwbólowe stosowane krótko po zabiegu. Około 30–40 procent kobiet po labioplastyce w ogóle nie potrzebuje leków przeciwbólowych, kolejne około 40 procent radzi sobie na prostych preparatach typu ibuprofen, a u 10–20 procent potrzebne są nieco mocniejsze leki, ale nigdy nie ma konieczności stosowania opioidów.
Po zakończonym procesie gojenia pacjentka mogła cieszyć się:
estetycznym, symetrycznym wyglądem warg sromowych mniejszych,
brakiem podrażnień podczas chodzenia i aktywności sportowej,
większym komfortem higienicznym,
poprawą samopoczucia psychicznego – mniejszym wstydem i lękiem przed przyszłymi relacjami intymnymi.
To przykład, jak labioplastyka wykonana u młodej pacjentki z wyraźnym przerostem może realnie poprawić jakość życia – zarówno pod kątem fizycznym, jak i emocjonalnym.
wiek pacjentki: 16 lat
główny problem: przerost warg sromowych mniejszych, podrażnienia przy chodzeniu i sporcie, dyskomfort psychiczny
przeprowadzone zabiegi: labioplastyka, plastyka napletka łechtaczki, transpozycja napletka łechtaczki
metoda: Dual Harmony Labiaplasty
znieczulenie: miejscowe
czas trwania zabiegu: około 3 godziny
pobyt w klinice: około 6 godzin
rekonwalescencja: około 3-4 tygodnie do pełnego komfortu w codziennych aktywnościach